Porwali 16-latka i brutalnie się zemścili. Szokujące kulisy sprawy ze Śremu

Mieszkańcy Śremu i całej Wielkopolski długo nie mogli uwierzyć w informacje, które wiosną 2025 roku obiegły media. Grupa mężczyzn porwała 16-letniego chłopaka, wywiozła go w ustronne miejsce i dopuściła się wobec niego brutalnych czynów. Jak ustalili śledczy, motywem miała być zemsta za rzekomą krzywdę wyrządzoną córce jednego ze sprawców.

Dziś sprawa ma już swój finał przed sądem, jednak wiele pytań dotyczących jej kulis wciąż budzi ogromne emocje.

Porwanie na ulicy

Do zdarzenia doszło 13 kwietnia 2025 roku wieczorem w Śremie. Nastolatek spacerował ze znajomymi, gdy w pobliżu zatrzymał się samochód. Z pojazdu wysiadło kilku mężczyzn, którzy siłą wciągnęli chłopaka do środka.

Według ustaleń śledczych napastnicy zabrali mu telefon, uniemożliwili kontakt z otoczeniem i wywieźli w okolice przystani nad Wartą. Tam doszło do przestępstw, które później stały się przedmiotem śledztwa prowadzonego przez policję i prokuraturę.

Znajomi mieli działać wspólnie ze sprawcami

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków okazało się zachowanie osób, które znajdowały się z 16-latkiem tuż przed porwaniem.

Początkowo wydawali się przypadkowymi świadkami zdarzenia. W toku śledztwa policjanci doszli jednak do wniosku, że mogli oni wiedzieć o planowanej akcji i pomagać sprawcom w zwabieniu nastolatka.

Śledczy ustalili, że młody mężczyzna i nastolatka mieli utrzymywać kontakt z głównym organizatorem całego zdarzenia jeszcze przed porwaniem.

Zemsta za rzekome skrzywdzenie córki

Zdaniem prokuratury inicjatorem całego zdarzenia był 43-letni mężczyzna, który twierdził, że 16-latek miał wcześniej skrzywdzić jego córkę.

Problem polegał na tym, że sprawa nigdy nie została zgłoszona organom ścigania. W trakcie postępowania sama dziewczyna nie potwierdziła jednoznacznie przedstawianej wcześniej wersji wydarzeń.

Śledczy analizowali, czy oskarżenia wobec nastolatka miały jakiekolwiek podstawy. Ostatecznie nie stały się one jednak usprawiedliwieniem dla działań podjętych przez dorosłych mężczyzn.

Policja szybko zatrzymała sprawców

Po zgłoszeniu sprawy funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania operacyjne. Już po kilku dniach udało się ustalić osoby odpowiedzialne za porwanie.

Zatrzymano głównego organizatora oraz jego wspólników. Wśród nich znaleźli się zarówno dorośli mężczyźni, jak i osoba niepełnoletnia.

Według ustaleń mediów część zatrzymanych była wcześniej notowana przez policję za różnego rodzaju przestępstwa, w tym pobicia, kradzieże, oszustwa czy naruszenia porządku publicznego.

Wyroki sądu

W 2026 roku zapadły pierwsze wyroki w tej sprawie.

Główny organizator został skazany na 7 lat pozbawienia wolności. Pozostali uczestnicy usłyszeli kary od kilku miesięcy do ponad sześciu lat więzienia, w zależności od zakresu udziału w przestępstwie.

Sąd nie miał wątpliwości, że działania oskarżonych były wcześniej zaplanowane i stanowiły bezprawny akt odwetu. W uzasadnieniu podkreślano, że nawet jeśli ktoś uważa się za pokrzywdzonego, nie może samodzielnie wymierzać sprawiedliwości.

Niebezpieczna logika samosądu

Sprawa ze Śremu stała się jednym z najgłośniejszych przykładów samosądu w ostatnich latach. Śledczy oraz eksperci zwracali uwagę, że oskarżeni nie próbowali zgłosić swoich podejrzeń policji ani wyjaśnić sprawy w legalny sposób.

Zamiast tego zdecydowali się na działania, które doprowadziły do popełnienia bardzo poważnych przestępstw.

Wyrok sądu ma być przypomnieniem, że w państwie prawa o winie lub niewinności decydują organy ścigania i sądy, a nie prywatna zemsta.

Popularne