Maja Chwalińska zachwyciła świat. 10 lat temu jako nastolatka opowiedziała o swoich idolach w „Dzień Dobry TVN”

Jeszcze dziesięć lat temu była nieśmiałą 14-latką marzącą o wielkiej tenisowej karierze. Dziś cały świat mówi o jej historycznym występie w Roland Garros. Maja Chwalińska osiągnęła największy sukces w swojej dotychczasowej karierze, docierając do finału paryskiego Wielkiego Szlema i udowadniając, że marzenia naprawdę mogą się spełniać.

Historyczny wynik w Roland Garros

Tegoroczny Roland Garros okazał się turniejem życia dla 24-letniej zawodniczki z Dąbrowy Górniczej. Chwalińska rozpoczęła rywalizację już od kwalifikacji, a więc musiała rozegrać kilka dodatkowych spotkań, zanim znalazła się w głównej drabince turnieju.

Niewielu ekspertów dawało jej szanse na tak spektakularny wynik. Tymczasem Polka z meczu na mecz prezentowała coraz wyższą formę, eliminując kolejne faworytki i zachwycając kibiców na całym świecie.

Jej zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalkami sprawiły, że błyskawicznie stała się jedną z największych sensacji turnieju.

Droga do wielkiego finału

Podczas paryskiej imprezy Chwalińska pokazała nie tylko świetne przygotowanie techniczne, ale przede wszystkim ogromny charakter.

W kolejnych rundach udowadniała, że potrafi zachować spokój nawet w najbardziej wymagających momentach. Szczególne uznanie ekspertów wzbudziły jej występy przeciwko zawodniczkom należącym do światowej czołówki.

Kulminacją turnieju był półfinał, w którym Polka wywalczyła pierwszy w karierze awans do finału Wielkiego Szlema. Po ostatniej piłce nie kryła wzruszenia, a media na całym świecie zaczęły pisać o niezwykłej historii zawodniczki, która jeszcze niedawno znajdowała się poza ścisłą czołówką rankingu WTA.

Finał i ogromny sukces

W decydującym meczu Chwalińska zmierzyła się z Mirrą Andriejewą. Rosjanka okazała się skuteczniejsza i wygrała finałowe starcie, jednak porażka nie zmieniła faktu, że Polka osiągnęła historyczny wynik.

Awans do finału Roland Garros pozwolił jej przesunąć się z odległego miejsca w rankingu aż do światowej czołówki. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju znajdowała się poza pierwszą setką, a dziś jest jedną z najwyżej notowanych tenisistek świata.

To bez wątpienia moment, który może całkowicie odmienić jej dalszą karierę.

Maja Chwalińska w „Dzień Dobry TVN”. Miała zaledwie 14 lat

Mało kto pamięta, że już jako nastolatka Maja pojawiła się w programie „Dzień Dobry TVN”. W 2016 roku była obiecującą młodą zawodniczką, która dopiero rozpoczynała swoją drogę do profesjonalnego sportu.

Podczas rozmowy opowiadała wtedy o swoich tenisowych idolach i zawodnikach, którzy najbardziej ją inspirowali.

Wśród kobiet wskazała Marię Szarapową.

Największym moim wzorem z kobiet jest Maria Szarapowa, ponieważ bardziej cenię ją za charakter. Ona zawsze wychodzi na kort, żeby wygrać i nie ma dnia, żeby nie walczyła.

Wśród mężczyzn jej największym autorytetem był Roger Federer.

Z mężczyzn to na pewno Roger Federer, którego cenię i na korcie, i poza kortem.

Przeszła przez trudne chwile

Droga Mai Chwalińskiej do światowego sukcesu nie była jednak usłana różami. W swojej karierze mierzyła się nie tylko z kontuzjami i sportowymi porażkami, ale również z problemami natury psychicznej.

Tenisistka otwarcie mówiła o walce z depresją i trudnych momentach, które mogły zakończyć jej sportową przygodę znacznie wcześniej.

To właśnie dlatego jej sukces w Paryżu ma dla wielu kibiców jeszcze większe znaczenie. Jest dowodem na to, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można wrócić silniejszym i osiągać rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe.

Spełnione marzenie

Patrząc dziś na Maję Chwalińską trudno nie odnieść wrażenia, że 24-letnia tenisistka spełnia marzenia, o których mówiła jako nastolatka.

Dziesięć lat temu podziwiała charakter Marii Szarapowej i klasę Rogera Federera. Dziś sama stała się inspiracją dla tysięcy młodych sportowców.

Jej występ w Roland Garros 2026 przejdzie do historii polskiego tenisa, a wszystko wskazuje na to, że był to dopiero początek największych sukcesów w jej karierze.

Popularne