Maja Chwalińska mimo porażki w finale Roland Garros pozostaje jedną z największych bohaterek tegorocznego turnieju. Polska tenisistka zachwyciła kibiców swoją postawą na paryskich kortach, a po zakończeniu zmagań znalazła jeszcze czas na humorystyczną odpowiedź skierowaną do Dawida Podsiadło. Jej riposta natychmiast zaczęła krążyć po mediach społecznościowych.
Historyczny sukces Mai Chwalińskiej
Tegoroczny Roland Garros był dla Mai Chwalińskiej turniejem życia. Polka rozpoczęła rywalizację już od kwalifikacji, a mimo to zdołała dotrzeć aż do wielkiego finału.
Po drodze pokonała wiele znacznie wyżej notowanych rywalek i zapisała się w historii jako pierwsza kwalifikantka w erze Open, która awansowała do finału singla na kortach Rolanda Garrosa. Jej występy były szeroko komentowane nie tylko w Polsce, ale również przez światowe media.
W finale czekało ją jednak bardzo trudne zadanie. Naprzeciwko stanęła jedna z największych gwiazd młodego pokolenia tenisa – Mirra Andriejewa. Rosjanka od początku narzuciła swoje warunki gry i ostatecznie zwyciężyła 6:3, 6:2, sięgając po prestiżowy tytuł.
Mimo porażki Chwalińska zebrała mnóstwo gratulacji i słów uznania za fantastyczny występ.
Dawid Podsiadło zwrócił się do tenisistki
Jeszcze przed finałowym meczem głos zabrał pochodzący z Dąbrowy Górniczej Dawid Podsiadło.
W rozmowie opublikowanej przez Eurosport artysta zdradził, że przeprowadził nawet rodzinne „śledztwo”, które wykazało ciekawe powiązanie z tenisistką. Okazało się, że jego ciocia miała zawodowe kontakty z pierwszym trenerem Mai Chwalińskiej.
Muzyk nie ukrywał również, że mocno kibicuje rodaczce podczas jej występu w Paryżu.
– Nie chcę mówić, żebyś dała mi potrzymać statuetkę, ale gdybyś mogła, to bardzo bym to docenił, bo to najbliżej, jak byłem trofeum – żartował Podsiadło.
Dodał również, że podczas swojego koncertu w Chorzowie sto tysięcy osób będzie śpiewać dla niej „Sto lat”.
Riposta Chwalińskiej podbiła internet
Po zakończeniu finału Maja Chwalińska postanowiła odpowiedzieć artyście. Zrobiła to w swoim charakterystycznym stylu – z dużym dystansem i poczuciem humoru.
Na Instagramie opublikowała krótką relację, w której nawiązała do słów Podsiadły.
„Pucharu nie mam, ale mogę dać Ci talerz Dawid!!” – napisała tenisistka.
To nawiązanie do nagrody dla finalistki Roland Garros szybko rozbawiło internautów. Wpis błyskawicznie zaczął krążyć po mediach społecznościowych, a kibice chwalili Chwalińską za luz i dystans mimo bolesnej porażki w najważniejszym meczu kariery.
Kibice są zachwyceni
Pod publikacją pojawiło się wiele komentarzy od fanów, którzy podkreślali, że właśnie takie reakcje sprawiają, iż sympatia do zawodniczki jeszcze bardziej rośnie.
Wielu internautów zwracało uwagę, że choć Chwalińska nie zdobyła upragnionego trofeum, to i tak wygrała coś równie ważnego – ogromny szacunek kibiców oraz miejsce w historii polskiego tenisa.
Po fantastycznym występie w Paryżu Polka zanotuje także ogromny awans w rankingu WTA i po raz pierwszy w karierze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce. Wszystko wskazuje na to, że finał Roland Garros może być początkiem nowego, jeszcze lepszego etapu w jej karierze.


