Anna zamknęła psy w mieszkaniu i pojechała na wakacje. Jeden nie przeżył, drugi walczył o życie

Ta sprawa poruszyła mieszkańców całego regionu i wywołała falę oburzenia wśród obrońców zwierząt. 22-letnia Anna K. została skazana za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoimi psami. Jak ustalono, kobieta pozostawiła zwierzęta zamknięte w mieszkaniu na blisko trzy tygodnie, podczas gdy sama wypoczywała nad morzem.

Jeden z psów nie przeżył. Drugi został odnaleziony w stanie skrajnego wycieńczenia.

Dramat rozgrywał się przez wiele dni

Do zdarzenia doszło w Nakielnicy pod Aleksandrowem Łódzkim. O sytuacji służby zostały poinformowane 21 lipca 2025 roku, gdy zaniepokojeni mieszkańcy zgłosili, że od wielu dni z jednego z mieszkań dochodzi wycie psów.

Sąsiedzi twierdzą, że zwierzęta były pozostawione bez opieki przez około trzy tygodnie. Ich rozpaczliwe odgłosy słychać było niemal codziennie.

Kiedy policjanci weszli do mieszkania, zastali przerażający widok.

Jeden pies był martwy

W lokalu panował ogromny bałagan i trudny do zniesienia odór. Funkcjonariusze odnaleźli dwa psy. Jeden z nich już nie żył.

Drugie zwierzę znajdowało się w stanie skrajnego wyczerpania. Było odwodnione, wygłodzone i wymagało natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.

Według ustaleń śledczych zwierzęta przez wiele dni nie miały zapewnionego odpowiedniego dostępu do jedzenia i wody.

Mieszkańcy okolicy nie kryli oburzenia.

– Psy wyły niemal bez przerwy. Człowiek nie mógł spokojnie słuchać tego cierpienia. To było straszne – relacjonowali sąsiedzi.

W tym czasie właścicielka wypoczywała nad morzem

Największe emocje wzbudził fakt, że w czasie gdy zwierzęta konały zamknięte w mieszkaniu, ich właścicielka przebywała na wakacjach nad Bałtykiem.

Jak ustalili śledczy, kobieta publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia i relacje z wypoczynku. Nie podjęła żadnych działań, aby zapewnić zwierzętom opiekę podczas swojej nieobecności.

Prokuratura uznała, że jej zachowanie spełnia znamiona znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Zapadł wyrok

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Zgierzu. Anna K. od początku nie przyznawała się do winy.

Podczas ogłoszenia wyroku kobieta nie pojawiła się na sali rozpraw.

Sąd uznał ją jednak za winną zarzucanych czynów i wymierzył karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.

Dodatkowo orzeczono:

  • zakaz posiadania zwierząt przez 12 lat,
  • obowiązek zapłaty 8 tysięcy złotych na rzecz organizacji zajmującej się ochroną zwierząt,
  • zaliczenie na poczet kary okresu tymczasowego aresztowania.

22-latka przebywała w areszcie od lipca do grudnia 2025 roku.

Prokuratura rozważa apelację

Wyrok nie jest prawomocny.

Jak wynika z informacji przekazywanych przez śledczych, prokuratura rozważa złożenie apelacji. W trakcie procesu oskarżyciele domagali się znacznie surowszej kary – trzech lat i sześciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności.

Zdaniem prokuratury skala cierpienia zwierząt oraz skutki działań oskarżonej uzasadniają wymierzenie wyższej kary.

Sprawa wywołała ogromne emocje

Historia z Nakielnicy odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Organizacje prozwierzęce podkreślają, że pozostawienie zwierząt bez opieki, jedzenia i wody na tak długi czas prowadzi do ogromnego cierpienia i często kończy się śmiercią.

Dla wielu osób szczególnie poruszający był fakt, że podczas gdy zwierzęta walczyły o przetrwanie za zamkniętymi drzwiami mieszkania, ich właścicielka wypoczywała na wakacjach setki kilometrów dalej.

Sprawa stała się kolejnym przykładem tego, jak poważne konsekwencje mogą grozić osobom, które świadomie zaniedbują zwierzęta pozostające pod ich opieką.

Popularne