Tegoroczny Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu zgromadził największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej i tradycyjnie przyciągnął przed telewizory miliony widzów. Wśród licznych koncertów, jubileuszy i muzycznych wspomnień wielu fanów zwróciło jednak uwagę na nieobecność jednej osoby. Na opolskiej scenie zabrakło bowiem Maryli Rodowicz.
Dla wielu widzów było to spore zaskoczenie. Trudno bowiem znaleźć artystkę, która przez dekady byłaby tak mocno związana z historią opolskiego festiwalu. To właśnie tam powstawały niektóre z najbardziej pamiętnych momentów jej kariery, a publiczność przez lata przyzwyczaiła się do tego, że nazwisko Maryli Rodowicz niemal automatycznie pojawia się w programie wydarzenia.
Tym razem było jednak inaczej.
Jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu artystka zdradziła, że nie zamierza pojawić się w Opolu. Jak wyjaśniła, decyzja nie wynikała z konfliktu czy problemów organizacyjnych, ale była świadomym wyborem dotyczącym jej tegorocznych planów koncertowych.
Piosenkarka przyznała, że zgodziła się już wcześniej na udział w festiwalu organizowanym przez TVN w Sopocie, który odbędzie się pod koniec sierpnia. To właśnie ten występ sprawił, że postanowiła zrezygnować z udziału w opolskim wydarzeniu.
– Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia – tłumaczyła.
Jak podkreśliła, nie chce występować na wszystkich dużych imprezach muzycznych odbywających się w Polsce. Jej zdaniem artysta powinien zachować pewną wyjątkowość swoich występów i starannie wybierać wydarzenia, w których bierze udział.
– Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje. Dla mnie to jest słabe – stwierdziła.
Mimo nieobecności w Opolu Maryla Rodowicz śledziła przebieg festiwalu. Po jednym z koncertów opublikowała w mediach społecznościowych komentarz, w którym odniosła się do wydarzeń odbywających się w amfiteatrze.
Szczególnie dużo miejsca poświęciła koncertom poświęconym twórcom związanym z historią polskiej muzyki, wspominając między innymi Andrzeja Mogielnickiego, Bogdana Olewicza oraz Agnieszkę Osiecką.
– Co słychać? Oj było głośno, było dzisiaj w amfiteatrze w Opolu. Koncert gigantów rock’n’rolla Lady Pank i giganta tekstów ich piosenek Andrzeja Mogielnickiego. Wczoraj feta dla Bogdana Olewicza, dzisiaj dla Andrzeja Mogielnickiego. I dla Agnieszki O. Agnieszkaaaaaaaaaa… Gdzie jesteś? – napisała artystka.
Wpis szybko spotkał się z reakcją fanów, którzy zwrócili uwagę na sentymentalny ton wypowiedzi. Dla wielu był to kolejny dowód na to, jak ważne miejsce w życiu artystki zajmuje twórczość Agnieszki Osieckiej, z którą przez lata współpracowała i której teksty wykonywała.
Choć w tym roku zabrakło jej na opolskiej scenie, trudno mówić o zakończeniu związku Maryli Rodowicz z festiwalem. Artystka wielokrotnie podkreślała, że Opole pozostaje jednym z najważniejszych miejsc w historii jej kariery. Tym razem postanowiła jednak zrobić wyjątek i skupić się na innym wydarzeniu.
Fani nie będą musieli długo czekać na jej kolejny festiwalowy występ. Wszystko wskazuje na to, że pod koniec wakacji Maryla Rodowicz będzie jedną z największych gwiazd sopockiego festiwalu, gdzie ponownie spotka się z publicznością i zaprezentuje swoje największe przeboje.
Nieobecność w Opolu okazała się więc nie efektem sporu czy kulisowych problemów, lecz konsekwencją świadomie podjętej decyzji. Sama artystka nie ukrywa, że woli pojawiać się rzadziej, ale dzięki temu zachować wyjątkowy charakter swoich występów.

