Nowe informacje po wypadku z udziałem Przemysława Czarnka. Policja wskazała sprawcę

Pojawiły się nowe ustalenia dotyczące wypadku drogowego z udziałem Przemysława Czarnka. Do zdarzenia doszło w niedzielę 14 czerwca około godziny 17:15 w okolicach miejscowości Smulsko. W zderzeniu uczestniczyły dwa samochody osobowe – Opel Corsa oraz Volkswagen, którym podróżował polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, policja oraz zespół medyczny. Choć sytuacja wyglądała groźnie, najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie odniósł obrażeń zagrażających życiu.

Wracał z Kalisza do Lublina

Jak wynika z ustaleń służb, Przemysław Czarnek wracał z Kalisza do Lublina. Do zdarzenia doszło na jednym ze skrzyżowań w okolicy Smulska. Według policji kluczowym momentem było nieprawidłowe zachowanie kierowcy jednego z pojazdów.

Funkcjonariusze już na miejscu rozpoczęli analizę przebiegu zdarzenia, przesłuchując uczestników oraz zabezpieczając ślady. Pierwsze ustalenia wskazywały na wymuszenie pierwszeństwa przejazdu.

Policja: kierowca Opla nie ustąpił pierwszeństwa

Jak przekazał mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, kierujący Oplem Corsa 19-latek wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu Volkswagenowi.

– Opel Corsa kierowany przez dziewiętnastolatka nie ustąpił pierwszeństwa i wyjechał z drogi podporządkowanej przed jadącego Volkswagena – poinformował funkcjonariusz.

To właśnie ten manewr miał doprowadzić do zderzenia obu pojazdów. Siła uderzenia była na tyle duża, że samochody zostały poważnie uszkodzone.

Dwie osoby potrzebowały pomocy medycznej

W wyniku zdarzenia pomocy medycznej wymagały dwie osoby. Do szpitala trafiła pasażerka Opla, natomiast opieki ratowników wymagała również pasażerka Volkswagena.

Sam Przemysław Czarnek nie odniósł obrażeń i nie było konieczności jego hospitalizacji. Pozostali uczestnicy zdarzenia również nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Kierowca przyznał się do winy

Do sprawy odniósł się także rzecznik PiS Rafał Bochenek. W opublikowanym komunikacie poinformował, że kierowca odpowiedzialny za zdarzenie przyznał się do winy.

– Do zdarzenia doszło z powodu wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę drugiego samochodu. Kierowca ten przyznał się do winy i przyjął mandat. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało – przekazał polityk.

Informacje te potwierdzają wstępne ustalenia policji, która od początku wskazywała na nieustąpienie pierwszeństwa jako główną przyczynę kolizji.

Policja nadal analizuje okoliczności

Mimo wskazania sprawcy funkcjonariusze nadal prowadzą czynności mające na celu pełne odtworzenie przebiegu zdarzenia. Standardowa procedura obejmuje między innymi analizę śladów na jezdni, dokumentację fotograficzną oraz zeznania świadków.

Na obecnym etapie wszystko wskazuje jednak na to, że kluczową przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie młodego kierowcy Opla, który wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu.

Najważniejsze jest jednak to, że mimo groźnie wyglądającego zderzenia żadna z uczestniczących osób nie odniosła ciężkich obrażeń, a całe zdarzenie zakończyło się bez tragicznych konsekwencji.

Popularne