Najnowsze badanie CBOS pokazuje wyraźną zmianę nastawienia Polaków wobec przyjmowania uchodźców z Ukrainy. Po raz pierwszy od rozpoczęcia regularnych pomiarów przeciwnicy takiego rozwiązania stanowią większość ankietowanych. Sprzeciw zadeklarowało 52 proc. respondentów, natomiast 42 proc. nadal popiera przyjmowanie osób uciekających z Ukrainy. Jednocześnie ponad połowa badanych uważa, że skala udzielanej pomocy jest obecnie zbyt duża.
Pierwszy taki wynik w historii badań CBOS
Centrum Badania Opinii Społecznej analizuje stosunek Polaków do przyjmowania uchodźców z Ukrainy od sierpnia 2015 roku. Badania rozpoczęły się po aneksji Krymu przez Rosję i były kontynuowane w kolejnych latach, a szczególnego znaczenia nabrały po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w lutym 2022 roku.
Lipcowy pomiar przyniósł rezultat, którego wcześniej nie odnotowano. Po raz pierwszy liczba osób sprzeciwiających się przyjmowaniu uchodźców okazała się większa niż liczba zwolenników.
Przeciwko dalszemu przyjmowaniu obywateli Ukrainy opowiedziało się 52 proc. badanych. To wzrost o 6 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim badaniem. Jednocześnie odsetek zwolenników spadł dokładnie o tyle samo i wyniósł 42 proc.
Pozostali respondenci nie mieli jednoznacznego zdania lub nie potrafili odpowiedzieć na pytanie.
Od 94 proc. poparcia do przewagi przeciwników
Skala zmiany jest szczególnie widoczna, gdy najnowsze wyniki porówna się z nastrojami z pierwszych tygodni rosyjskiej inwazji.
W lutym 2022 roku, tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny, przyjmowanie uchodźców z Ukrainy popierało aż 94 proc. respondentów. Polska otworzyła wtedy granice, a miliony obywateli angażowały się w pomoc osobom uciekającym przed walkami.
W kolejnych miesiącach poparcie stopniowo zaczęło jednak spadać. Wpływ na zmianę nastrojów mogły mieć rosnące koszty utrzymania, przeciągająca się wojna, sytuacja mieszkaniowa, problemy w ochronie zdrowia oraz coraz częstsze spory dotyczące zasad wypłacania świadczeń.
Najnowszy sondaż pokazuje, że początkowa fala solidarności wyraźnie osłabła. Nie oznacza to całkowitego odrzucenia pomocy dla obywateli Ukrainy, ale coraz większa część społeczeństwa oczekuje jej ograniczenia lub powiązania z dodatkowymi warunkami.
Ponad połowa badanych uważa, że pomoc jest zbyt duża
CBOS zapytał ankietowanych również o ocenę skali wsparcia udzielanego uchodźcom przebywającym w Polsce.
Aż 54 proc. respondentów stwierdziło, że pomoc jest zbyt duża. To najwyższy wynik od momentu rozpoczęcia badań dotyczących tego zagadnienia w kwietniu 2022 roku.
W poprzednim pomiarze takie stanowisko zajmowało 50 proc. badanych. Oznacza to wzrost o kolejne 4 punkty procentowe.
Za wystarczającą uznało pomoc 40 proc. respondentów. Jedynie 3 proc. uważa, że obecne wsparcie jest zbyt małe.
Wyniki pokazują, że przekonanie o nadmiernej skali pomocy nie słabnie, mimo że w ostatnim czasie wprowadzano już przepisy ograniczające część świadczeń i uprawnień.
Krytyczne nastroje narastały stopniowo
Jeszcze w marcu 2023 roku jedynie 26 proc. respondentów uważało, że pomoc dla uchodźców z Ukrainy jest zbyt duża. We wrześniu 2025 roku odsetek ten wzrósł już do 50 proc., a w najnowszym badaniu osiągnął 54 proc.
Oznacza to, że w ciągu nieco ponad trzech lat udział osób krytycznie oceniających skalę wsparcia wzrósł ponad dwukrotnie.
CBOS zwraca uwagę, że obecne nastawienie jest najbardziej sceptyczne w całej dziesięcioletniej historii pomiarów. Dotyczy to zarówno samego przyjmowania uchodźców, jak i oceny pomocy finansowej, socjalnej oraz dostępu do usług publicznych.
– Ogólny stosunek Polaków do przyjmowania uchodźców z Ukrainy jest obecnie najgorszy nie tylko od wybuchu wojny w 2022 roku, ale w całej dziesięcioletniej historii naszych pomiarów. Głosy sprzeciwu po raz pierwszy przeważają nad głosami poparcia – podsumował CBOS.
Duże poparcie dla ograniczenia dostępu do leczenia
Badanie pokazało jednak, że opinie Polaków zależą od konkretnego rodzaju pomocy.
Największe poparcie uzyskał pomysł uzależnienia dostępu do bezpłatnych świadczeń medycznych od opłacania składki zdrowotnej w Polsce. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się aż 86 proc. respondentów.
Oznacza to, że zdecydowana większość badanych chce, aby uchodźcy korzystający z publicznej ochrony zdrowia byli zatrudnieni, prowadzili działalność lub w inny sposób uczestniczyli w polskim systemie ubezpieczeń.
Takie stanowisko nie musi oznaczać całkowitego sprzeciwu wobec leczenia obywateli Ukrainy. Pokazuje raczej oczekiwanie, aby obowiązywały ich zasady zbliżone do tych, które dotyczą polskich obywateli odprowadzających składki.
Polacy nie popierają każdego ograniczenia
Znacznie inaczej ankietowani ocenili pomysł odebrania prawa do bezpłatnego zakwaterowania matkom z dziećmi powyżej pierwszego roku życia.
Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 29 proc. respondentów. Przeciw było natomiast 58 proc.
Większość badanych nie chce więc ograniczania pomocy w przypadku rodzin znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji, nawet jeśli jednocześnie uważa ogólny poziom wsparcia za zbyt wysoki.
To pokazuje, że społeczne podejście do sprawy jest bardziej złożone, niż wynikałoby z samego pytania o przyjmowanie uchodźców. Polacy mogą popierać ograniczenie części przywilejów, a jednocześnie sprzeciwiać się działaniom dotykającym dzieci, samotne matki lub osoby niesamodzielne.
Pomoc tak, ale na innych zasadach
Wyniki badania można interpretować jako rosnące oczekiwanie zmiany zasad, a nie całkowitego zakończenia pomocy.
Coraz więcej respondentów chce, aby wsparcie było kierowane przede wszystkim do osób najbardziej potrzebujących, natomiast zdolni do pracy uchodźcy powinni uczestniczyć w finansowaniu systemu i podlegać podobnym obowiązkom jak Polacy.
Takie podejście widać szczególnie wyraźnie w odpowiedziach dotyczących ochrony zdrowia. Ankietowani zdecydowanie popierają uzależnienie świadczeń od składek, ale nie chcą odbierania zakwaterowania kobietom opiekującym się dziećmi.
CBOS zwrócił uwagę na pozorną sprzeczność tych wyników.
– Ograniczanie pomocy nie spowodowało dotychczas osłabienia przekonania o zbyt dużym wsparciu udzielanym uchodźcom. Jednocześnie stosunek Polaków do poszczególnych zmian nie jest jednoznaczny – wskazali autorzy analizy.
Wyniki mogą wpłynąć na polityczne decyzje
Najnowszy sondaż może mieć istotne znaczenie dla dalszych decyzji rządu dotyczących świadczeń, dostępu do usług publicznych i zasad pobytu obywateli Ukrainy.
Temat pomocy uchodźcom coraz częściej pojawia się w debacie politycznej. Partie mogą wykorzystywać wyniki badania do uzasadniania propozycji zaostrzenia zasad lub wprowadzenia dodatkowych warunków otrzymywania wsparcia.
Jednocześnie decydenci będą musieli uwzględnić fakt, że społeczeństwo nie popiera wszystkich ograniczeń. Wyniki wskazują raczej na potrzebę bardziej selektywnego i sprawiedliwego systemu niż na oczekiwanie całkowitego zakończenia pomocy.
Wyraźny zwrot w społecznych nastrojach
Lipcowe badanie CBOS stanowi ważny moment w analizie nastawienia Polaków do obywateli Ukrainy. Po raz pierwszy przeciwnicy ich dalszego przyjmowania stanowią większość, a rekordowe 54 proc. badanych uważa, że skala wsparcia jest nadmierna.
Jednocześnie odpowiedzi na pytania dotyczące konkretnych świadczeń pokazują, że opinie nie są jednoznaczne. Polacy oczekują większej kontroli, powiązania części uprawnień z opłacaniem składek oraz bardziej wyrównanych zasad, ale nadal wykazują gotowość do wspierania najbardziej potrzebujących.
Najnowsze dane pokazują więc nie tyle całkowity koniec solidarności, ile zmianę jej warunków. Coraz większa część społeczeństwa chce, aby pomoc była ograniczona, lepiej kontrolowana i kierowana do osób, które rzeczywiście nie są w stanie poradzić sobie bez wsparcia.

