Samorząd lekarski zdecydowanie sprzeciwia się nowym przepisom dotyczącym gromadzenia danych o wynagrodzeniach lekarzy. Zdaniem przedstawicieli Naczelnej Izby Lekarskiej projekt ustawy wykracza daleko poza potrzebę prowadzenia analiz i może naruszać prawo do ochrony danych osobowych. Prezes NIL Łukasz Jankowski zapowiada, że jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, środowisko lekarskie będzie dochodziło swoich racji przed europejskimi trybunałami.
Lekarze domagają się rozmowy z premierem
Spór pomiędzy środowiskiem lekarskim a rządem narasta od kilku miesięcy. Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że nie sprzeciwia się analizowaniu wynagrodzeń w ochronie zdrowia, jednak jej zdaniem projektowane przepisy pozwalają państwu na zbieranie zbyt szerokiego zakresu informacji o lekarzach.
Prezes NIL Łukasz Jankowski w rozmowie z RMF FM podkreślił, że nadal liczy na bezpośrednią rozmowę z premierem Donaldem Tuskiem. Jak zaznaczył, środowisko lekarskie wielokrotnie przedstawiało kompromisowe propozycje zmian, jednak dotychczas nie doczekało się odpowiedzi ze strony rządu.
Według Jankowskiego problemem jest brak rzeczywistego dialogu. Ostatnie spotkanie z minister zdrowia miało odbyć się kilka miesięcy temu, a od tego czasu – jak twierdzi – nie podjęto poważnych rozmów dotyczących zgłaszanych przez lekarzy zastrzeżeń.
Największe obawy budzi łączenie wynagrodzeń z numerami PESEL
Najbardziej kontrowersyjnym elementem projektu są przepisy umożliwiające gromadzenie danych o wynagrodzeniach lekarzy wraz z numerami PESEL.
Zdaniem samorządu lekarskiego państwo otrzyma zbyt szerokie uprawnienia do przetwarzania danych osobowych, a zapisy ustawy pozostawiają możliwość wykorzystywania ich również do innych, nieprecyzyjnie określonych celów.
Prezes NIL przekonuje, że lekarze nie mają nic przeciwko przejrzystości finansów publicznych, jednak dane powinny być zbierane wyłącznie w niezbędnym zakresie oraz zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych.
Według środowiska lekarskiego obecne przepisy mogą pozostawać w sprzeczności z regulacjami RODO oraz zasadą minimalizacji danych.
Zapowiadają skierowanie sprawy do europejskich trybunałów
Łukasz Jankowski zapowiedział, że jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, lekarze podejmą wszelkie dostępne działania prawne.
Środowisko zamierza skierować sprawę do europejskich trybunałów, domagając się uchylenia przepisów, które – w ich ocenie – naruszają prawa obywateli oraz standardy ochrony danych osobowych obowiązujące w Unii Europejskiej.
Samorząd podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o interes lekarzy, lecz o bezpieczeństwo wszystkich obywateli, których dane osobowe również powinny być odpowiednio chronione.
Lekarze wskazują, że państwo już posiada potrzebne informacje
Prezes NIL zwraca uwagę, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji już obecnie dysponuje danymi dotyczącymi umów zawieranych pomiędzy szpitalami a lekarzami.
Zdaniem samorządu oznacza to, że państwo posiada narzędzia pozwalające analizować wynagrodzenia bez konieczności tworzenia nowego systemu gromadzenia bardziej szczegółowych danych osobowych.
Lekarze przekonują, że obecny projekt nie zwiększy przejrzystości systemu, natomiast może stworzyć ryzyko niewłaściwego wykorzystywania zgromadzonych informacji.
Wysokie zarobki lekarzy? NIL wskazuje na problemy systemowe
Podczas rozmowy pojawił się również temat wysokich wynagrodzeń części lekarzy.
Łukasz Jankowski przekonywał, że problem nie wynika z braku danych, lecz z wieloletnich błędów w finansowaniu ochrony zdrowia. Jego zdaniem wiele procedur medycznych jest źle wycenionych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, co powoduje nierównowagę w systemie wynagrodzeń.
Prezes NIL uważa, że zamiast koncentrować uwagę na pojedynczych przypadkach wysokich zarobków, należy naprawić sposób finansowania całego systemu ochrony zdrowia.
Lekarze chcą ograniczenia czasu pracy
Samorząd lekarski ponownie przypomniał również o swojej propozycji wprowadzenia limitu czasu pracy lekarzy zatrudnionych na kontraktach.
Według NIL maksymalny czas pracy powinien wynosić 78 godzin tygodniowo – tyle samo, ile obowiązuje lekarzy zatrudnionych na etacie.
Jak podkreśla Łukasz Jankowski, zdecydowana większość lekarzy już dziś mieści się w takim limicie, jednak część nadal pracuje znacznie dłużej, co może wpływać zarówno na bezpieczeństwo pacjentów, jak i samych medyków.
Samorząd apeluje o powrót do dialogu
Przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej podkreślają, że nadal liczą na porozumienie z rządem i możliwość wypracowania kompromisowych rozwiązań.
Ich zdaniem projekt ustawy wymaga zmian, które pozwolą pogodzić potrzebę analizowania finansów publicznych z prawem do ochrony danych osobowych oraz bezpieczeństwem lekarzy.
Jeżeli jednak przepisy zostaną uchwalone w obecnym kształcie i podpisane przez prezydenta, środowisko lekarskie zapowiada wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych, w tym skierowanie sprawy do europejskich trybunałów. Lekarze podkreślają, że ich celem nie jest blokowanie zmian w ochronie zdrowia, lecz doprowadzenie do stworzenia przepisów zgodnych z prawem i zapewniających odpowiednią ochronę danych osobowych.

