Kontrowersje po wecie Karola Nawrockiego. Posłanki PSL opuszczają Radę Parlamentarzystów

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustaw dotyczących związków partnerskich wywołała natychmiastową reakcję części polityków koalicji rządzącej. Szczególnie mocno zareagowały posłanki Polskiego Stronnictwa Ludowego – Urszula Pasławska i Urszula Nowogórska – które ogłosiły rezygnację z udziału w prezydenckiej Radzie Parlamentarzystów. Ich decyzja jest efektem wielotygodniowych prób osiągnięcia porozumienia z głową państwa w sprawie proponowanych przepisów.

Prezydent zawetował ustawy o związkach partnerskich

W piątek Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze dwóch ustaw regulujących kwestie związków partnerskich. Chodziło o projekt dotyczący statusu osoby najbliższej w związku oraz ustawę wprowadzającą odpowiednie zmiany do obowiązujących przepisów.

Prezydent argumentował, że choć projekt przedstawiany był jako rozwiązanie techniczne, w rzeczywistości tworzy nową instytucję prawa rodzinnego.

Jak podkreślił, proponowane przepisy przewidywały m.in. państwową rejestrację związku, wzajemne obowiązki partnerów oraz liczne uprawnienia podatkowe, spadkowe, socjalne i emerytalne. W jego ocenie oznaczałoby to stworzenie rozwiązania bardzo zbliżonego do małżeństwa, jednak funkcjonującego pod inną nazwą.

Nawrocki powołał się również na art. 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny pozostającym pod szczególną ochroną państwa. Zaznaczył, że nie zgadza się na wprowadzanie zmian, które – jego zdaniem – mogłyby prowadzić do obchodzenia zapisów konstytucyjnych.

Posłanki PSL rezygnują z udziału w Radzie Parlamentarzystów

Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą reakcją dwóch posłanek PSL – Urszuli Pasławskiej oraz Urszuli Nowogórskiej. Obie zasiadały w prezydenckiej Radzie Parlamentarzystów, której zadaniem jest wspieranie głowy państwa w pracach legislacyjnych oraz budowanie dialogu pomiędzy parlamentem a prezydentem.

Jeszcze tego samego dnia polityczki poinformowały o rezygnacji z członkostwa w Radzie. Według nich weto przekreśliło wiele tygodni pracy nad wypracowaniem kompromisowych rozwiązań.

Dwa miesiące rozmów zakończyły się fiaskiem

Do całej sytuacji odniósł się wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. W rozmowie z mediami podkreślił, że przez blisko dwa miesiące trwały intensywne konsultacje pomiędzy przedstawicielami koalicji rządzącej a otoczeniem prezydenta.

Jak zaznaczył, szczególnie zaangażowane były Urszula Pasławska oraz minister Katarzyna Kotula, które prowadziły rozmowy mające doprowadzić do zaakceptowania projektu przez Pałac Prezydencki.

Zdaniem Zgorzelskiego parlamentarzystki wykazały się dużą otwartością na dialog, analizowały zgłaszane uwagi i były gotowe do wprowadzania zmian, aby znaleźć rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez wszystkie strony.

„Pokłady dobrej woli się wyczerpały”

Wicemarszałek Sejmu przyznał, że koalicja chciała uniknąć sytuacji, w której prezydent mógłby zarzucić brak konsultacji lub próbę narzucenia gotowych rozwiązań.

Jak podkreślił, politycy starali się uwzględnić wszelkie sygnały płynące z Pałacu Prezydenckiego i prowadzili rozmowy do samego końca.

Według Zgorzelskiego decyzja o wecie sprawiła jednak, że dalsze próby kompromisu przestały mieć sens.

Symboliczny gest Urszuli Pasławskiej

Po ogłoszeniu decyzji prezydenta Urszula Pasławska opublikowała w mediach społecznościowych grafikę z hasłem „Weto zamiast normalności”. Wpis szybko zyskał duży rozgłos i stał się symbolem sprzeciwu wobec decyzji głowy państwa.

Wkrótce potem zarówno ona, jak i Urszula Nowogórska oficjalnie poinformowały o zakończeniu swojej działalności w Radzie Parlamentarzystów.

Spór o związki partnerskie nadal trwa

Prezydenckie weto oznacza, że proponowane przepisy nie wejdą obecnie w życie. Jednocześnie cała sprawa pokazuje, jak głębokie są różnice pomiędzy Pałacem Prezydenckim a większością parlamentarną w kwestiach światopoglądowych.

Dyskusja dotycząca związków partnerskich z pewnością nie zakończy się na tej decyzji. Możliwe są kolejne inicjatywy legislacyjne, jednak ich przyszłość będzie zależała zarówno od układu sił w parlamencie, jak i stanowiska prezydenta wobec podobnych projektów w przyszłości.

Popularne